Dnia Fri, 4 Feb 2005 13:00:45 -0600, Pszemol napisal:
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Na stole leza dwa termometry... Oba wskazuja 21'C.
> Tyle masz z obserwacji.
> Czy na podstawie powyzszej obserwacji mozesz wnioskowac, ze
> termometry przekazaly miedzy soba jakies "emocje"/"odczucia"
> dotyczace temperatury w pokoju? Czy mozesz wnioskowac, ze
> miedzy termometrami nastapila telepatia *tylko* na podstawie
> faktu, ze wskazuja taka sama temperature ?
> Ano nie! To nie telepatia ani nie przekazywanie/odbior emocji.
> To po prostu wykonanie podobnego algorytmu na podobnych danych.
> To samo dzieje sie w wiekszosci przypadkow nazywanych telepatia.
> To ze dwie osoby w pokoju pomyslaly o tym samym w jednej chwili
> bynajmniej nie oznacza ze nastapil jakichs przekaz informacji
> miedzy mozgami. Dla mnie oznacza to tylko tyle, ze podobnie
> -myslace osoby wyciagnely podobne wnioski z podobnych obserwacji.
> Nic wiecej.
owszem, czasami sa sploty okolicznosci ale nie mowimy o tozsamych myslach
tylko
o ich wymianie.
>> Badania nad przekazami psionicznymi sa prowadzone od bardzo dawna
>> a wyniki mozna zalexc chocby analizujac prace Jodell Bumatay ,
>> Gertrudy Schmeidler czy dr Barbary Brennan.
> Nie przekreslam tych badan, nawet nie mam czasu sie z nimi zapoznac.
> Sygnalizuje Ci jednak trudnosc we wnioskowaniu z obserwacji...
> Trudnosc polega tu na braku dowodu, ze nastapil przekaz danych miedzy
> mozgami w odroznieniu od tylko zupelnie naturalnej, podobnej reakcji
> dwu podobnych mozgow na podobne impulsy stymulujace taka reakcje...
nie potwierdzam tej tezy.
Jesli ja komponuje cos w glowie a ktos inny wypowiada sie ktora fraza
danego instrumentu
w aranzacji, jej sie podoba a ktora nie i jak przebiega dany fragment, to
trudno tu mowic o reakcji na jakis
czynnik obiektywny bedacy poza sfera mentalna osoby generujacej ciagi
myslowe
> To ze uczen zaczyna myslec podobnie co jego mistrz i wyciagac podobne
> wnioski jeszcze nie dowodzi ze nastepuje przekaz danych miedzy mozgami.
To nie sa treningi na myslenie paralelne do mistrza tylko treningi w
recepcji
mentalnej i innych.
Rowniez treningi behawioryczne - w zachowaniach rownoleglych na poziomie
rowniez fizjologicznym.(oczywiscie w ograniczonym zakresie)
> Chyba za bardzo przezyles obejrzenie tego filmu :-)
> Wypada wiec tu przypomniec, ze to byl film FABULARNY...
> I jak wynika z przytoczonych cytatow, niedokladnie przetlumaczony.
ogladalem go rowniez w wersji angielskiej jako ze znam jezyk co nie co.
NIe zmienia to faktu ze cytowany film byl tutaj moim przykladem,doskonale
ukazujacym kwestie zarowno filozoficzne jak i psychologiczne poprzez
ciekawa symbolike i fabule.Oczywiscie dla wielu to zwykly film s.f. ale
nie zakladam ze do nich nalezysz.
>>> Czy zatem te "bledy" i szumy to nie jest analogia wlasnie tego
>>> co oceniasz jako roznice miedzy czlowiekiem a komputerem piszac
>>> "czlowiek to nie tylko tezy i wnioski"?
>> Podobnie jak ksiazka nie byla interakcja tak samo nie powiedzialem ze
>> 'czlowiek to nie tylko tezy i wnioski' tylko napisalem :
>> "Rozmowa to nie tylko tezy i wnioski" bo mowiles o dyskusji.
>> Nie powinno sie mylic podmiotu z procesem.
> Nikt nie myli podmiotu z procesem.
No wlasnie, roznie to bywa.
>> Badx co badx np. sztuke
>>> ktos moze zupelnie zignorowac i uznac za bezuzyteczny szum,
>>> strate czasu i ludzkiej energii: zamiast malowac obraz ktos
>>> moglby przeciez zaorac pole uprawne lub zrobic cos innego,
>>> pozytecznego zamiast trwonic czas na cos niepozytecznego...
>> To bardzo dobrze, ze podales przyklad szumow ,gdyz szumy definiuje
>> sie jako Przypadkowe fluktuacje wielkosci fizycznych .
>> To co jest poza teza i wnioskiem nie musi byc bledem.
> Szum tez nie musi byc bledem.
oczywiscie.
Wszystko zalezy czy istotna jest przekazywana informacja i jej czystosc
w odbiorze
czy sygnal jako taki.
>> Przekaz kauzalny -a wiec taki ktory znajduje sie ponad baza informacyjna
>> czy analityczno wnioskowa nie musi i nie jest szumem przypadkowych
>> impulsow.
> Nie musi byc - ok... Ale skad pewnosc, ze nie jest ? :-)
No to zalezy od sytuacji.
Rowniez na poziome mentalnym i werbalnym czlowiek moze mowic
z przemysleniem lub plec 3 po 3.
>> Podobnie jak w odbiorze sztuki ktora moze inspirowac a niekoniecznie
>> przekazywac informacje
>> a pomimo to komunikacja jest silna i skanalizowana ,podobnie tez w
>> rozmowie pomiedzy dwoma grupowiczami na naszej liscie.
>> Oczywiscie ze osoby zasadnicze z natury , beda dociekaly przekazu na
>> poziomie mentalnym a humanisci na kauzalnym.
> Inspiracja to przekaz informacji inspirujacych.
mozna i tak powiedziec.
Ale o inspiraciji nie decyduje tutaj tylko xrodlo ale rowniez i odbiornik.
Generalnie taka sytuacja nie wystepuje przy typowym przekazie
informacyjnym.
>> Bedac entuzjasta sztuk teatralnych odczuwamy duchowa satysfakcje choc
>> oczywiscie nie musi byc ten przekaz informacyjnym.
>> Nie ma tez znaczenia czy ksiazke napisal czlowiek czy nie, jako ze
>> dziewicza
>> przyroda z pieknym Niagara rowniez moze wzbudzac uniesienia choc reki
>> w niej czlowieczej nie uswiadczy.
>> Podobnie jak odpowiedzi na wiele problemow czy pytan mozna odnalexc
>> nie tylko tam gdzie dzialala ludzka aktywna reka.
> OK, ale co z tego ?
mowiles ze emocje sa w rozmowach wazne, z uwagi na kontakty miedzyludzkie
i nasza sklonnosc do integrowania sie i sympatyzowania.
Emocje -jak stwierdzilismy - mozna czerpac (badz czysta satysfakcje) z
pakietow fruwajacych
w przestrzeni zdarzen .
Te pakiety czyms odbierasz i czerpiesz z nich obawiana przez nas
"moc" ,czy to emocjonalna czy mentalna (poprzez ciekawosc czy nowa
wiedze) czy poprzez inspiracje- ktora tez zaliczyles do przekazu
informacyjnego.
Czesc wiec zalezy od danych , czesc od odbiornika, czesc tez od nadawcy.
>> A zatem jesli specjalista stwierdzi Twoj zgon to bedziesz mu musial
>> uwierzyc na slowo zgadza sie?
> Nie zgadza sie. "Uwierzyc na slowo" czy "stwierdzic" - obie
> czynnosci wymagaja sprawnie dzialajacego mozgu... Po smierci
> mozg nie dziala, wiec denat juz w nic nie wierzy ani niczego
> nie stwierdza. Przestaje byc aktywnym "ja".
Jesli jest w pelni denatem - co stwierdza specjalista na podstawie
symptomow
stanu jego organizmu.
Tylko tyle i az tyle.
>> Niezaleznie od komizmu i groteskowosci tej opowiastki czy mozesz
>> mi odpowiedziec czy jesli Ty badx specjalista stwierdzi zgon
>> bedzisz swiadomy wlasnej smierczi czy zycia kogos innego.
> Nie rozumiem pytania. Czyzbys powtorzyl swoje poprzednie pytanie
> o stwierdzenie zgonu ? Odpowiedzialem Ci juz na to pytanie...
O ile sa liczne przekazy o doswiadczeniach swiadomosci osob ,ktore
przeszly smierc kliniczna o tyle nie ma przekazow od osob ktore
klaply na dobre i nie maja moznosci wyrazic swoich opinii gdyz ich organy
sluzace do tego -nie funkcjonuja.
Nie mozna wiec stwierdzic ostatecznie ze sa nieswiadome .
Pomijajac liczne badania nad chanellingiem i podobnymi sprawami
komunikacji ze zmarlymi.
Przytaczalem juz bodajze przyklad joginow wraz z efektem rigor-mortis
dosc rozlegle badany przez medyke ,
co swiadczy d nadzorze ich niegasnacej swiadomosci nad pelnia funkcji
fizjologicznych.
> Nie rozumiem pytania. Moja swiadomosc (ja) nie byla Pszemolem
> dopoki nie zostala tak nazwana... Rodzice dali mi na imie Przemek,
> ja sam nazwalem sie Pszemolem - stad ta nazwa... "Ja" jest we mnie
> i ze mna umiera. "Ja" jest wygenerowane przez moj mozg.
> "Ja" Kowalskiego to zupelnie inne, odrebne "ja" nalezace do niego
> i wygenerowane NA NOWO przez jego wlasny mozg.
dlaczego skoro mozgi sa w tej samej przestrzeni zdarzen a ludzka swiadomosc
jest ich wynikiem to ty jestes swiadomy tylko tego co mozg przemola
doswiadcza a nie mojej swiadomosci.
Abo Twoje wewnetrzne ja nie istnieje albo istnieje i nie moze byc zwiazane
wylacznie ze swoim mozgowym xrodlem.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst ->> Jesli przemol to kupa aminokwasow i procesow biochemicznych w jego
>> glowie a mozgi sa w jednej czasoprzestrzzeni to dlaczego generacje
>> swiadomosci i woli przemola utozsamiasz z konkretnym zlepkiem szarych
>> komorek.
>> Strzala nie moze przeciesz sama siebie wystrzelic.
> Nie rozumiem pytania. Postaraj sie lepiej dobierac slowa...
> Generacje swiadomosci utozsamiam z mozgiem bo pozostaje ona aktywna
> w mozgu nawet gdy nic poza mozgiem w naszym organixmie nie dziala...
> Ludzie po wypadkach, zgnieceni od klatki piersiowej w dol, sparalizowani
> w ten sposob, ze maszyna za nich oddycha i pompuje krew do ktorej
> kroplowka podaje sie pokarm MOGA BYC SWIADOMI gdy maja sprawny mozg.
> Rowniez w bardzo prosty sposob mozna pozbawic kogos swiadomosci
> uderzeniem w glowe, zniszczeniem mozgu czy tez zatruciem go chemia.
> Te obserwacje pozwalaja mi stwierdzic, ze swiadomosc tkwi w mozgu.
> Czy odpowiedzialem na Twoje niejasne pytanie czy nie trafilem w 10-tke?
>>> Nie. "Ja" mam jedyny kontakt ze swiatem poprzez mozg.
>> Twoj mozg ma kontakt ze swiatem.
gdzie pojawia sie Twoja swiadomosc wewnetrzna.
Dlaczego jestes jej swiadomy a nie mojej.
Czy oko moze zobaczyc siebie?
W ptrzestrzeni jest mozg przemola i doubleta.
ich mozgi cos tam generuja i maja swoje procesy.
Dlaczego Ty jestes konkretnym mozgiem tym a nie innym.
Ja pojawia sie w przestrzeni.
Dlaczego ja przemola jest Twoim i wiazesz go z mozgiem konkretnego
organizmu.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Nie ma roznicy pojeciowej pomiedzy "moj mozg ma kontakt ze swiatem"
> a "ja mam kontakt ze swiatem za pomoca
... wiecej »