PSYCHOLOG.USTKA.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 5:56 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2005-02-05 15:08:16
Online
Registered User

Joined: 2005-02-05 15:08:16
Dnia Fri, 4 Feb 2005 13:00:45 -0600, Pszemol napisal:
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Na stole leza dwa termometry... Oba wskazuja 21'C.
> Tyle masz z obserwacji.
> Czy na podstawie powyzszej obserwacji mozesz wnioskowac, ze
> termometry przekazaly miedzy soba jakies "emocje"/"odczucia"
> dotyczace temperatury w pokoju? Czy mozesz wnioskowac, ze
> miedzy termometrami nastapila telepatia *tylko* na podstawie
> faktu, ze wskazuja taka sama temperature ?
> Ano nie! To nie telepatia ani nie przekazywanie/odbior emocji.
> To po prostu wykonanie podobnego algorytmu na podobnych danych.
> To samo dzieje sie w wiekszosci przypadkow nazywanych telepatia.
> To ze dwie osoby w pokoju pomyslaly o tym samym w jednej chwili
> bynajmniej nie oznacza ze nastapil jakichs przekaz informacji
> miedzy mozgami. Dla mnie oznacza to tylko tyle, ze podobnie
> -myslace osoby wyciagnely podobne wnioski z podobnych obserwacji.
> Nic wiecej.

owszem, czasami sa sploty okolicznosci ale nie mowimy o tozsamych myslach  
tylko
o ich wymianie.
>> Badania nad przekazami psionicznymi sa prowadzone od bardzo dawna
>> a wyniki mozna zalexc chocby analizujac prace Jodell Bumatay ,
>> Gertrudy Schmeidler czy dr Barbary Brennan.
> Nie przekreslam tych badan, nawet nie mam czasu sie z nimi zapoznac.
> Sygnalizuje Ci jednak trudnosc we wnioskowaniu z obserwacji...
> Trudnosc polega tu na braku dowodu, ze nastapil przekaz danych miedzy
> mozgami w odroznieniu od tylko zupelnie naturalnej, podobnej reakcji
> dwu podobnych mozgow na podobne impulsy stymulujace taka reakcje...

nie potwierdzam tej tezy.
Jesli ja komponuje cos w glowie a ktos inny wypowiada sie ktora fraza  
danego instrumentu
w aranzacji, jej sie podoba a ktora nie i jak przebiega dany fragment, to  
trudno tu mowic o reakcji na jakis
czynnik obiektywny bedacy poza sfera mentalna osoby generujacej ciagi  
myslowe
> To ze uczen zaczyna myslec podobnie co jego mistrz i wyciagac podobne
> wnioski jeszcze nie dowodzi ze nastepuje przekaz danych miedzy mozgami.

To nie sa treningi na myslenie paralelne do mistrza tylko treningi w  
recepcji
mentalnej i innych.
Rowniez treningi behawioryczne - w zachowaniach rownoleglych na poziomie  
rowniez fizjologicznym.(oczywiscie w ograniczonym zakresie)
> Chyba za bardzo przezyles obejrzenie tego filmu :-)
> Wypada wiec tu przypomniec, ze to byl film FABULARNY...
> I jak wynika z przytoczonych cytatow, niedokladnie przetlumaczony.

ogladalem go rowniez w wersji angielskiej jako ze znam jezyk co nie co.
NIe zmienia to faktu ze cytowany film  byl tutaj moim przykladem,doskonale  
ukazujacym kwestie zarowno filozoficzne jak i psychologiczne poprzez  
ciekawa symbolike i fabule.Oczywiscie dla wielu to zwykly film s.f. ale  
nie zakladam ze do nich nalezysz.
>>> Czy zatem te "bledy" i szumy to nie jest analogia wlasnie tego
>>> co oceniasz jako roznice miedzy czlowiekiem a komputerem piszac
>>> "czlowiek to nie tylko tezy i wnioski"?
>> Podobnie jak ksiazka nie byla  interakcja tak samo nie powiedzialem ze
>> 'czlowiek to nie tylko tezy i wnioski' tylko napisalem :
>> "Rozmowa to nie tylko tezy i wnioski" bo mowiles o dyskusji.
>> Nie powinno sie mylic podmiotu z procesem.
> Nikt nie myli podmiotu z procesem.

No wlasnie, roznie to bywa.
>>  Badx co badx np. sztuke
>>> ktos moze zupelnie zignorowac i uznac za bezuzyteczny szum,
>>> strate czasu i ludzkiej energii: zamiast malowac obraz ktos
>>> moglby przeciez zaorac pole uprawne lub zrobic cos innego,
>>> pozytecznego zamiast trwonic czas na cos niepozytecznego...
>> To bardzo dobrze, ze podales przyklad szumow ,gdyz szumy definiuje
>> sie jako Przypadkowe fluktuacje  wielkosci fizycznych .
>> To co jest poza teza i wnioskiem nie musi byc bledem.
> Szum tez nie musi byc bledem.

oczywiscie.
Wszystko zalezy czy istotna jest przekazywana informacja i jej czystosc
w odbiorze
czy sygnal jako taki.
>> Przekaz kauzalny -a wiec taki ktory znajduje sie ponad baza informacyjna
>> czy analityczno wnioskowa nie musi i nie jest szumem przypadkowych  
>> impulsow.
> Nie musi byc - ok... Ale skad pewnosc, ze nie jest ? :-)

No to zalezy od sytuacji.
Rowniez na poziome mentalnym i werbalnym czlowiek moze mowic
z przemysleniem lub plec 3 po 3.
>> Podobnie jak w odbiorze sztuki ktora moze inspirowac a niekoniecznie  
>> przekazywac informacje
>> a pomimo to komunikacja jest silna i skanalizowana ,podobnie tez w  
>> rozmowie pomiedzy dwoma grupowiczami na naszej liscie.
>> Oczywiscie ze osoby zasadnicze z natury , beda dociekaly przekazu na  
>> poziomie mentalnym a humanisci na kauzalnym.
> Inspiracja to przekaz informacji inspirujacych.

mozna i tak powiedziec.
Ale o inspiraciji nie decyduje tutaj tylko xrodlo ale rowniez i odbiornik.
Generalnie taka sytuacja nie wystepuje przy typowym przekazie  
informacyjnym.
>> Bedac entuzjasta sztuk teatralnych odczuwamy duchowa satysfakcje choc  
>> oczywiscie nie musi byc ten przekaz informacyjnym.
>> Nie ma tez znaczenia czy ksiazke napisal czlowiek czy nie, jako ze  
>> dziewicza
>> przyroda z pieknym Niagara rowniez moze wzbudzac uniesienia choc reki
>> w niej czlowieczej nie uswiadczy.
>> Podobnie jak odpowiedzi na wiele problemow czy pytan mozna odnalexc  
>> nie  tylko tam gdzie dzialala ludzka aktywna reka.
> OK, ale co z tego ?

mowiles ze emocje sa w rozmowach wazne, z uwagi na kontakty miedzyludzkie
i nasza sklonnosc do integrowania sie i sympatyzowania.
Emocje -jak stwierdzilismy - mozna  czerpac (badz czysta satysfakcje) z  
pakietow fruwajacych
w przestrzeni zdarzen .
Te pakiety czyms odbierasz i czerpiesz z nich obawiana przez nas
"moc"  ,czy to emocjonalna czy mentalna (poprzez ciekawosc czy nowa  
wiedze) czy poprzez inspiracje- ktora tez zaliczyles do przekazu  
informacyjnego.
Czesc wiec zalezy od danych , czesc od odbiornika, czesc tez od nadawcy.
>> A zatem jesli specjalista stwierdzi Twoj zgon to bedziesz mu musial  
>> uwierzyc na slowo zgadza sie?
> Nie zgadza sie. "Uwierzyc na slowo" czy "stwierdzic" - obie
> czynnosci wymagaja sprawnie dzialajacego mozgu... Po smierci
> mozg nie dziala, wiec denat juz w nic nie wierzy ani niczego
> nie stwierdza. Przestaje byc aktywnym "ja".

Jesli jest w pelni denatem - co stwierdza specjalista na podstawie  
symptomow
stanu jego organizmu.
Tylko tyle i az tyle.
>> Niezaleznie od komizmu i groteskowosci tej opowiastki czy mozesz
>> mi odpowiedziec czy jesli Ty badx specjalista stwierdzi zgon
>> bedzisz swiadomy wlasnej smierczi czy zycia kogos innego.
> Nie rozumiem pytania. Czyzbys powtorzyl swoje poprzednie pytanie
> o stwierdzenie zgonu ? Odpowiedzialem Ci juz na to pytanie...

O ile sa liczne przekazy o doswiadczeniach swiadomosci osob ,ktore
przeszly smierc kliniczna o tyle nie ma przekazow od osob ktore
klaply na dobre i nie maja moznosci wyrazic swoich opinii gdyz ich organy
sluzace do tego -nie funkcjonuja.
Nie mozna wiec stwierdzic ostatecznie ze sa nieswiadome .
Pomijajac liczne badania nad chanellingiem i podobnymi sprawami
komunikacji ze zmarlymi.
Przytaczalem juz bodajze przyklad joginow wraz z efektem rigor-mortis
dosc rozlegle badany przez medyke ,
co swiadczy d nadzorze ich niegasnacej swiadomosci nad pelnia funkcji
fizjologicznych.
> Nie rozumiem pytania. Moja swiadomosc (ja) nie byla Pszemolem
> dopoki nie zostala tak nazwana... Rodzice dali mi na imie Przemek,
> ja sam nazwalem sie Pszemolem - stad ta nazwa... "Ja" jest we mnie
> i ze mna umiera. "Ja" jest wygenerowane przez moj mozg.
> "Ja" Kowalskiego to zupelnie inne, odrebne "ja" nalezace do niego
> i wygenerowane NA NOWO przez jego wlasny mozg.

dlaczego skoro mozgi sa w tej samej przestrzeni zdarzen a ludzka swiadomosc
jest ich wynikiem to ty jestes swiadomy tylko tego co mozg przemola
doswiadcza a nie mojej swiadomosci.
Abo Twoje wewnetrzne ja nie istnieje albo istnieje i nie moze byc zwiazane
wylacznie ze swoim mozgowym xrodlem.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst ->> Jesli przemol to kupa aminokwasow i procesow biochemicznych w jego  
>> glowie  a mozgi sa w jednej czasoprzestrzzeni to dlaczego generacje  
>> swiadomosci i  woli przemola utozsamiasz z konkretnym zlepkiem szarych  
>> komorek.
>> Strzala nie moze przeciesz sama siebie wystrzelic.
> Nie rozumiem pytania. Postaraj sie lepiej dobierac slowa...
> Generacje swiadomosci utozsamiam z mozgiem bo pozostaje ona aktywna
> w mozgu nawet gdy nic poza mozgiem w naszym organixmie nie dziala...
> Ludzie po wypadkach, zgnieceni od klatki piersiowej w dol, sparalizowani
> w ten sposob, ze maszyna za nich oddycha i pompuje krew do ktorej
> kroplowka podaje sie pokarm MOGA BYC SWIADOMI gdy maja sprawny mozg.
> Rowniez w bardzo prosty sposob mozna pozbawic kogos swiadomosci
> uderzeniem w glowe, zniszczeniem mozgu czy tez zatruciem go chemia.
> Te obserwacje pozwalaja mi stwierdzic, ze swiadomosc tkwi w mozgu.
> Czy odpowiedzialem na Twoje niejasne pytanie czy nie trafilem w 10-tke?
>>> Nie. "Ja" mam jedyny kontakt ze swiatem poprzez mozg.
>> Twoj mozg ma kontakt ze swiatem.

gdzie pojawia sie Twoja swiadomosc wewnetrzna.
Dlaczego jestes jej swiadomy a nie mojej.
Czy oko moze zobaczyc siebie?
W ptrzestrzeni jest mozg przemola i doubleta.
ich mozgi cos tam generuja i maja swoje procesy.
Dlaczego Ty jestes konkretnym mozgiem tym a nie innym.
Ja pojawia sie w przestrzeni.
Dlaczego ja przemola jest Twoim i wiazesz go z mozgiem konkretnego  
organizmu.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Nie ma roznicy pojeciowej pomiedzy "moj mozg ma kontakt ze swiatem"
> a "ja mam kontakt ze swiatem za pomoca


... wiecej »





Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-02-05 20:19:19
Online
Registered User

Joined: 2005-02-05 20:19:19
"doublet" wrote in message okolicznosci ale nie mowimy
> o tozsamych myslach tylko o ich wymianie.

Potrafisz podac kilka UDOKUMENTOWANYCH przykladow takich wymian ?
> nie potwierdzam tej tezy.

Ja wiem, ze Ty nie "potwierdzasz" - bo Ty mocno wierzysz ze jest przekaz...
> Jesli ja komponuje cos w glowie a ktos inny wypowiada sie ktora fraza  danego instrumentu w aranzacji, jej sie podoba a ktora nie
> i jak
> przebiega dany fragment, to trudno tu mowic o reakcji na jakis
> czynnik obiektywny bedacy poza sfera mentalna osoby generujacej
> ciagi myslowe

Owszem, gdyby udalo Ci sie udowodnic, ze jedna osoba "slyszy"
muzyke tworzona wlasnie w glowie drugiej osoby to bylby to jakis
przekonywujacy dowod... Skad jednak pewnosc, ze to nie mistyfikacja ?
W szczegolnosci mozna powiedziec, ze dany fragment Ci sie nie podoba
nawet gdy go nie slyszales...
>> To ze uczen zaczyna myslec podobnie co jego mistrz i wyciagac podobne
>> wnioski jeszcze nie dowodzi ze nastepuje przekaz danych miedzy mozgami.
> To nie sa treningi na myslenie paralelne do mistrza tylko treningi w  recepcji mentalnej i innych.
> Rowniez treningi behawioryczne - w zachowaniach rownoleglych na poziomie  rowniez fizjologicznym.(oczywiscie w ograniczonym
> zakresie)

Poprosze o jakies blizsze szczegoly tych eksperymentow...
> NIe zmienia to faktu ze cytowany film  byl tutaj moim przykladem,doskonale  ukazujacym kwestie zarowno filozoficzne jak i
> psychologiczne poprzez  ciekawa symbolike i fabule.Oczywiscie dla wielu to zwykly film s.f. ale  nie zakladam ze do nich nalezysz.

"Zwykly"/"Niezwykly" - kazdy jest w pewnym sensie niezwykly,
kazdy jest zwykly i kazdy jakies tam filozoficzne czy psychologiczne
problemy porusza... Nawet jakis StarTrek czy Starwars...
W kazdym razie twierdzenie: "popatrz, Neo mial wole" nic nie znaczy.
Film zostal tak nagrany abys zasugerowal sie, ze Neo mial wolna wole.
I nic wiecej.
> Rowniez na poziome mentalnym i werbalnym czlowiek moze mowic
> z przemysleniem lub plec 3 po 3.

I czego to Twoim zdaniem dowodzi ?
>> Inspiracja to przekaz informacji inspirujacych.
> mozna i tak powiedziec.
> Ale o inspiraciji nie decyduje tutaj tylko xrodlo ale rowniez i odbiornik.
> Generalnie taka sytuacja nie wystepuje przy typowym przekazie  informacyjnym.

Alez oczywiscie ze wystepuje. Zaden przekaz informacji nie jest
doskonaly i w kazdy wkrasc sie moze po drodze blad... Czy to
"przejezyczenie" czy to "niedoslyszenie" czy to nad-niedo-interpretacja.
O kazdym przekazie informacji (z inspiracja wlacznie) decyduje xrodlo
jak i odbiornik...
> mowiles ze emocje sa w rozmowach wazne, z uwagi na kontakty miedzyludzkie
> i nasza sklonnosc do integrowania sie i sympatyzowania.
> Emocje -jak stwierdzilismy - mozna  czerpac (badz czysta satysfakcje) z  pakietow fruwajacych w przestrzeni zdarzen .
> Te pakiety czyms odbierasz i czerpiesz z nich obawiana przez nas
> "moc"  ,czy to emocjonalna czy mentalna (poprzez ciekawosc czy nowa  wiedze) czy poprzez inspiracje- ktora tez zaliczyles do
> przekazu  informacyjnego.
> Czesc wiec zalezy od danych , czesc od odbiornika, czesc tez od nadawcy.

No ale co z tego ? Zapytales mnie:
"Dlaczego rozmowy wzbudzaja emocje ,dlaczego sa dla nas wazne?"
Odpowiedzialem Ci. Do czego mial prowadzic Twoj komentarz
ze emocje rowniez mozna czerpac z "pakietow fruwajacych"???
Co z tego wynika ze emocje u czlowieka generowane sa przez
roznorakie bodxce wewnetrzne i zewnetrzne?
Do czego wlasciwie zmierzasz w tej rozmowie ?
>>> A zatem jesli specjalista stwierdzi Twoj zgon to bedziesz mu musial   uwierzyc na slowo zgadza sie?
>> Nie zgadza sie. "Uwierzyc na slowo" czy "stwierdzic" - obie
>> czynnosci wymagaja sprawnie dzialajacego mozgu... Po smierci
>> mozg nie dziala, wiec denat juz w nic nie wierzy ani niczego
>> nie stwierdza. Przestaje byc aktywnym "ja".
> Jesli jest w pelni denatem - co stwierdza specjalista na podstawie  symptomow stanu jego organizmu. Tylko tyle i az tyle.

No i ???? Czyli zgadzasz sie ze nie bede mogl "uwierzyc na slowo"?
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst ->>> Niezaleznie od komizmu i groteskowosci tej opowiastki czy mozesz
>>> mi odpowiedziec czy jesli Ty badx specjalista stwierdzi zgon
>>> bedzisz swiadomy wlasnej smierczi czy zycia kogos innego.
>> Nie rozumiem pytania. Czyzbys powtorzyl swoje poprzednie pytanie
>> o stwierdzenie zgonu ? Odpowiedzialem Ci juz na to pytanie...
> O ile sa liczne przekazy o doswiadczeniach swiadomosci osob ,ktore
> przeszly smierc kliniczna o tyle nie ma przekazow od osob ktore
> klaply na dobre i nie maja moznosci wyrazic swoich opinii gdyz ich organy
> sluzace do tego -nie funkcjonuja.
> Nie mozna wiec stwierdzic ostatecznie ze sa nieswiadome .
> Pomijajac liczne badania nad chanellingiem i podobnymi sprawami
> komunikacji ze zmarlymi.
> Przytaczalem juz bodajze przyklad joginow wraz z efektem rigor-mortis
> dosc rozlegle badany przez medyke ,
> co swiadczy d nadzorze ich niegasnacej swiadomosci nad pelnia funkcji
> fizjologicznych.

Dopoki nie stwierdzisz ostatecznie ze sa swiadome nie mozesz
twierdzic ze sa swiadome. Poniewaz wszystko wskazuje jednak
na to ze swiadomosc tkwi w aktywnym mozgu, utrata mozgu jest
jednoznaczna z utrata swiadomosci. Tyle pozwala nam stwierdzic
podejscie zdroworozsadkowe. Oczywiscie mozemy sobie tworzyc
niezliczone byty i pojecia jak rozowe slonie - mimo iz nikt
rozowych sloni nie widzial - ale czemu sluzyc ma takie dzialanie?
>> Nie rozumiem pytania. Moja swiadomosc (ja) nie byla Pszemolem
>> dopoki nie zostala tak nazwana... Rodzice dali mi na imie Przemek,
>> ja sam nazwalem sie Pszemolem - stad ta nazwa... "Ja" jest we mnie
>> i ze mna umiera. "Ja" jest wygenerowane przez moj mozg.
>> "Ja" Kowalskiego to zupelnie inne, odrebne "ja" nalezace do niego
>> i wygenerowane NA NOWO przez jego wlasny mozg.
> dlaczego skoro mozgi sa w tej samej przestrzeni zdarzen a ludzka swiadomosc
> jest ich wynikiem to ty jestes swiadomy tylko tego co mozg przemola
> doswiadcza a nie mojej swiadomosci.

Mozgi *nie sa* w tej samej przestrzeni. Ja jestem tu, Ty jestes tam...
> Abo Twoje wewnetrzne ja nie istnieje albo istnieje i nie moze byc zwiazane
> wylacznie ze swoim mozgowym xrodlem.

Dlaczego tak kategorycznie wykluczasz mozliwosc, ze moje wewnetrzne
ja istnieje i jest zwiazane wylacznie z moim mozgowym xrodlem ?
> gdzie pojawia sie Twoja swiadomosc wewnetrzna.

Gdzie? W moim mozgu sie ona pojawia...
> Dlaczego jestes jej swiadomy a nie mojej.

Bo mam poczucie odrebnosci - doswiadczenie uczy mnie ze gdy
Ty sie oparzysz to ja bolu nie czuje - jestesmy oddzielni.
> Czy oko moze zobaczyc siebie?

Tak. Z pomoca lusterka oczywiscie. Dziwne pytania zadajesz.
> W ptrzestrzeni jest mozg przemola i doubleta.
> ich mozgi cos tam generuja i maja swoje procesy.
> Dlaczego Ty jestes konkretnym mozgiem tym a nie innym.
> Ja pojawia sie w przestrzeni.
> Dlaczego ja przemola jest Twoim i wiazesz go z mozgiem konkretnego  organizmu.

Fenomenalne pytania zadajesz :-) Tak oczywiste ze powalaja :-)
Juz tlumacze... Po zaplodnieniu komorki jajowej rozwija sie
czlowiek. Na poczatku jest niemyslacym zlepkiem komorek bez
mozgu... Jeszcze przed porodem ksztaltuje sie mu mozg, ktory
to nie w pelni rozwiniety zaczyna juz sterowac procesami,
algorytmami w nowym ciele czlowieka... Po porodzie wciaz nie
ma swiadomosci. Ba - taki czlowiek "odkrywa" istnienie
takich dziwnych "rzeczy" jak swoje rece... Okazuje sie mu
rzeczywistosc taka, ze moze tymi rekami STEROWAC... Nie moze
jednak sterowac rekami mamy ani rekami taty... Pojawia sie
pojecie "MOJE" rece. W czasie kolejnych lat zycia otoczenie
czlowieka ksztalci wiele nowych pojec typu MOJE NOGI, moj
pokoj, moj brat, moja szkola, moja narzeczona - moje dzieci.
A wiec ksztaltowanie sie swiadomosci i odrebnosci nie jest
procesem zerojedynkowym - jest to stopniowo narastajacy proces
w ktorym nasz mozg UCZY sie swojej odrebnosci, swiadomosci.
Ja jako dorosly czlowiek wiem, ze nie jestem Toba - Ty wiesz
ze nie jestes mna... Czytajac ksiazki biologiczne czy medyczne
dowiadujemy sie od innych ludzi, ze to mozg jest odpowiedzialny
za myslenie, odczuwanie itp stad wiazemy NASZ mozg za NASZE
odczuwanie. W tym za odczuwanie swojej odrebnosci, swiadomosci.
Czy wyczerpujaco odpowiedzialem na Twoje pytanie ?
>> Nie ma sensu (w tym kontekscie) rozstrzyganie kto posiada kogo.
>> Ale skoro chcesz sie pobawic w eksperyment myslowy to postaraj sie
>> ZDEFINIOWAC (w formalny sposob!) co to znaczy "posiadac kogos/cos".
>> Pobaw sie w ukladanie tej definicji i "testowanie" jej w zyciu...
>> Fajne rzeczy Ci wyjda z takiego eksperymentu myslowego :-)
> Kontrola nie moze byc tozsama z przedmiotem.
> Strzala nie moze sama sie wystrzelic.

Widzisz... byc moze strzala nie moze.
Ale mozg moze sam siebie kontrolowac.
I nie tylko moze kontrolowac ale i kontroluje!
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Albo Ty kontrolujesz swoj mozg i realizujesz algorytmy albo algorytmy  realizuja twoje JA i je generuja (jak pisales) i Twoja wola
> jako
> usera nie istnieje. A wiec i algorytmy i user (jak zrozumialem
> z Twoich wypowiedzi) maja to samo xrodlo i sa od nich w pelni zalezne .
> Tak wiec wracamy do punktu wyjscia i nie ma co zaprzeczac oczywistosci,  ktora nazwales klamstwem ze nie masz na nic wplywu bo Ty
> pszemol -  realizujesz algorytmy a TY to:
> cytuje : "Ja" i "decyzje mozgu pszemola to jedno."
>     "Ja" to efekt pracy mozgu, a wiec mozg to


... wiecej »





Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-02-07 14:51:41
Online
Registered User

Joined: 2005-02-07 14:51:41
Dnia Sat, 5 Feb 2005 13:19:19 -0600, Pszemol napisal:
>> owszem, czasami sa sploty okolicznosci ale nie mowimy
>> o tozsamych myslach tylko o ich wymianie.
> Potrafisz podac kilka UDOKUMENTOWANYCH przykladow takich wymian ?

cale stosy
Podalem Ci autorow,
Co do tego konkretnego przypadku z melodia to chetnie sporzadze dla Ciebie  
dokumentacje w wersji elektronicznej i podesle mailem.
Nie bede sie zanadto na liscie rozwodzil, gdyz jak sam stwierdziles Usenet  
to nie miejsce
do robienia wykladow .(w tym wypadku z parapsychologii).
>> nie potwierdzam tej tezy.
> Ja wiem, ze Ty nie "potwierdzasz" - bo Ty mocno wierzysz ze jest  
> przekaz...

kazde przekonanie jest 'wiara' w madrosc xrodla z ktorego pochodzi,
czy to beda wyniki prac, czy to wlasne intuicje i przemyslenia, czy to  
opinie autorytetow,
czy srednia wypadkowa,
>> Jesli ja komponuje cos w glowie a ktos inny wypowiada sie ktora fraza  
>> danego instrumentu w aranzacji, jej sie podoba a ktora nie i jak
>> przebiega dany fragment, to trudno tu mowic o reakcji na jakis
>> czynnik obiektywny bedacy poza sfera mentalna osoby generujacej
>> ciagi myslowe
> Owszem, gdyby udalo Ci sie udowodnic, ze jedna osoba "slyszy"
> muzyke tworzona wlasnie w glowie drugiej osoby to bylby to jakis
> przekonywujacy dowod... Skad jednak pewnosc, ze to nie mistyfikacja ?

Ja mam pewnosc,bo skoro komponuje cos, co ktos interpretuje zgodnie ze  
stanem w mojej glowie to to jest dla mnie dowod wystarczajacy.
Pozostala kwestia jest badanie nad mechanizmem, co nie zmienia faktu  
praktykowania
, jako ze gospodyni domowa nie musi znac konstrukcji elektronicznej  
miksera z ktorego korzysta na co dzien.
> W szczegolnosci mozna powiedziec, ze dany fragment Ci sie nie podoba
> nawet gdy go nie slyszales...

jesli ktos nuci melodie i podaje instrument to skas musi wiedziec jaki to  
instrument
i jak przebiega linia melodyczna.
Brzytwa Okhama ucina wszelkie inne opcje gdyz ta jest najprostrza.
>>> To ze uczen zaczyna myslec podobnie co jego mistrz i wyciagac podobne
>>> wnioski jeszcze nie dowodzi ze nastepuje przekaz danych miedzy mozgami.
>> To nie sa treningi na myslenie paralelne do mistrza tylko treningi w  
>> recepcji mentalnej i innych.
>> Rowniez treningi behawioryczne - w zachowaniach rownoleglych na  
>> poziomie  rowniez fizjologicznym.(oczywiscie w ograniczonym zakresie)
> Poprosze o jakies blizsze szczegoly tych eksperymentow...

CO chcesz wiedziec,
Jest ich cala moc, a sam mowiles ze nie interesowales sie tematem.
Co do prac to podalem Ci autorow, a co do szkol i organizacji to ciekawa  
jest
np. Jaltanska asocjacja ekstrasensorow "Garmonija" -bardzo ciekawe  
treningi.
Ciekawa jest rowniez szkola i badania pani doktor Brennan - bylego  
naukowca NASA ,fizyka i psychologa.
Nota bene podobne treningi przeprowadzane sa w pracowkach agencji  
wywiadowczych
zarowno CIA, jak i Mosadu czy GRU.
Podatnicy pompuja tam spora pule i zapewniam Cie ze nie na darmo.
>> NIe zmienia to faktu ze cytowany film  byl tutaj moim  
>> przykladem,doskonale  ukazujacym kwestie zarowno filozoficzne jak i  
>> psychologiczne poprzez  ciekawa symbolike i fabule.Oczywiscie dla wielu  
>> to zwykly film s.f. ale  nie zakladam ze do nich nalezysz.
> "Zwykly"/"Niezwykly" - kazdy jest w pewnym sensie niezwykly,
> kazdy jest zwykly i kazdy jakies tam filozoficzne czy psychologiczne
> problemy porusza... Nawet jakis StarTrek czy Starwars...

no w pewnym sensie.
Generalnie Startrek to raczej komercyjny film sensacji s/f.
Matrix byl dosc nowatorski ale i ze Starwarsow mozna by podawac porownania.
> W kazdym razie twierdzenie: "popatrz, Neo mial wole" nic nie znaczy.
> Film zostal tak nagrany abys zasugerowal sie, ze Neo mial wolna wole.
> I nic wiecej.

oczywiscie.
Podalem przyklad obrazowy.
Z tego co sie zorientowalem - Ty nie wykluczasz istnienia woli.
>> Rowniez na poziome mentalnym i werbalnym czlowiek moze mowic
>> z przemysleniem lub plec 3 po 3.
> I czego to Twoim zdaniem dowodzi ?

szumy to szumy, moga byc wynikiem wielu spraw,
to co laczy ludzi w pewnych wypadkach nie musi byc szumem,
a tak  Cie zrozumialem.
>>> Inspiracja to przekaz informacji inspirujacych.
>> mozna i tak powiedziec.
>> Ale o inspiraciji nie decyduje tutaj tylko xrodlo ale rowniez i  
>> odbiornik.
>> Generalnie taka sytuacja nie wystepuje przy typowym przekazie  
>> informacyjnym.
> Alez oczywiscie ze wystepuje. Zaden przekaz informacji nie jest
> doskonaly i w kazdy wkrasc sie moze po drodze blad... Czy to
> "przejezyczenie" czy to "niedoslyszenie" czy to nad-niedo-interpretacja.
> O kazdym przekazie informacji (z inspiracja wlacznie) decyduje xrodlo
> jak i odbiornik...

inspiracja lezy jednak na antypodach informacji (traktowanej jako takiej)
W jednej sie podaje dane, w drugiej mobilizuje do ich kreacji.
To jednak nie to samo.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst ->> mowiles ze emocje sa w rozmowach wazne, z uwagi na kontakty  
>> miedzyludzkie
>> i nasza sklonnosc do integrowania sie i sympatyzowania.
>> Emocje -jak stwierdzilismy - mozna  czerpac (badz czysta satysfakcje)  
>> z  pakietow fruwajacych w przestrzeni zdarzen .
>> Te pakiety czyms odbierasz i czerpiesz z nich obawiana przez nas
>> "moc"  ,czy to emocjonalna czy mentalna (poprzez ciekawosc czy nowa  
>> wiedze) czy poprzez inspiracje- ktora tez zaliczyles do przekazu  
>> informacyjnego.
>> Czesc wiec zalezy od danych , czesc od odbiornika, czesc tez od nadawcy.
> No ale co z tego ? Zapytales mnie:
> "Dlaczego rozmowy wzbudzaja emocje ,dlaczego sa dla nas wazne?"
> Odpowiedzialem Ci. Do czego mial prowadzic Twoj komentarz
> ze emocje rowniez mozna czerpac z "pakietow fruwajacych"???
> Co z tego wynika ze emocje u czlowieka generowane sa przez
> roznorakie bodxce wewnetrzne i zewnetrzne?
> Do czego wlasciwie zmierzasz w tej rozmowie ?

niekoniecznie przez bodxce,
memy to mysloksztalty mentalne,
sa i mysloksztalty emocjonalne,
w postaci pakietow a nie czystych suchych bodxcow,
i niekoniecznie wewnatrz umyslu,
>>>> A zatem jesli specjalista stwierdzi Twoj zgon to bedziesz mu musial    
>>>> uwierzyc na slowo zgadza sie?
>>> Nie zgadza sie. "Uwierzyc na slowo" czy "stwierdzic" - obie
>>> czynnosci wymagaja sprawnie dzialajacego mozgu... Po smierci
>>> mozg nie dziala, wiec denat juz w nic nie wierzy ani niczego
>>> nie stwierdza. Przestaje byc aktywnym "ja".
>> Jesli jest w pelni denatem - co stwierdza specjalista na podstawie  
>> symptomow stanu jego organizmu. Tylko tyle i az tyle.
> No i ???? Czyli zgadzasz sie ze nie bede mogl "uwierzyc na slowo"?

tego nie wiem,
nie jestem denatem,
jak bede, to Ci powiem czy moge stwierdzic ze umarlem czy tego stwierdzic  
nie moge.
>>>> Niezaleznie od komizmu i groteskowosci tej opowiastki czy mozesz
>>>> mi odpowiedziec czy jesli Ty badx specjalista stwierdzi zgon
>>>> bedzisz swiadomy wlasnej smierczi czy zycia kogos innego.
>>> Nie rozumiem pytania. Czyzbys powtorzyl swoje poprzednie pytanie
>>> o stwierdzenie zgonu ? Odpowiedzialem Ci juz na to pytanie...

odpowiedz Twoja powinna brzmiec NIE WIEM
poniewaz nie jestes denatem.
Chyba ze jestes denatem, a dziala jedynie cialo i mozg jakiejs tam osoby
Pszemyslawa z ktora nie masz nic wspolnego - bo i z jakiej racji.
czy rozumiesz do czego zmierza ta pajaczyna?
> Dopoki nie stwierdzisz ostatecznie ze sa swiadome nie mozesz
> twierdzic ze sa swiadome. Poniewaz wszystko wskazuje jednak
> na to ze swiadomosc tkwi w aktywnym mozgu, utrata mozgu jest
> jednoznaczna z utrata swiadomosci. Tyle pozwala nam stwierdzic
> podejscie zdroworozsadkowe. Oczywiscie mozemy sobie tworzyc
> niezliczone byty i pojecia jak rozowe slonie - mimo iz nikt
> rozowych sloni nie widzial - ale czemu sluzyc ma takie dzialanie?

Ale wrecz przeciwnie.
Pojecie zdroworozsadkowe swiadczy ze prawdziwa swiadomosc jest pozamozgowa.
Czlowiek musi sie zdecydowac, czy wplywa na swoj mozg - czy mozg wplywa na  
niego.
i automatyka nie ma tu nic do rzeczy.
>>> Nie rozumiem pytania. Moja swiadomosc (ja) nie byla Pszemolem
>>> dopoki nie zostala tak nazwana... Rodzice dali mi na imie Przemek,
>>> ja sam nazwalem sie Pszemolem - stad ta nazwa... "Ja" jest we mnie
>>> i ze mna umiera. "Ja" jest wygenerowane przez moj mozg.
>>> "Ja" Kowalskiego to zupelnie inne, odrebne "ja" nalezace do niego
>>> i wygenerowane NA NOWO przez jego wlasny mozg.
>> dlaczego skoro mozgi sa w tej samej przestrzeni zdarzen a ludzka  
>> swiadomosc
>> jest ich wynikiem to ty jestes swiadomy tylko tego co mozg przemola
>> doswiadcza a nie mojej swiadomosci.
> Mozgi *nie sa* w tej samej przestrzeni. Ja jestem tu, Ty jestes tam...

mozgi sa w przestrzeni ,
czyzby innej?
>> Abo Twoje wewnetrzne ja nie istnieje albo istnieje i nie moze byc  
>> zwiazane
>> wylacznie ze swoim mozgowym xrodlem.
> Dlaczego tak kategorycznie wykluczasz mozliwosc, ze moje wewnetrzne
> ja istnieje i jest zwiazane wylacznie z moim mozgowym xrodlem ?

no to wynika z naszej dyskusji.
Czy takie wewnetrzne ja jest na zewnatrz - czy wewnatrz a jesli wewnatrz  
to wewnatrz czego.
Matrix byl programem, a jego forma byla widoczna tylko poprzez podlaczenie  
i na ekranikach- w postaci znakow.(to oczywiscie przyklad)
>> gdzie pojawia sie Twoja swiadomosc wewnetrzna.
> Gdzie? W moim mozgu sie ona pojawia...

to dlaczego wiesz o swoim mozgu a nie o mozgu moim.
skoro TWoj - wynika z pracy jakiegos mozgu to nie jestes jego wlascicielem  

... wiecej »





Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-02-07 17:42:20
Online
Registered User

Joined: 2005-02-07 17:42:20
"doublet" wrote in message okolicznosci ale nie mowimy
>>> o tozsamych myslach tylko o ich wymianie.
>> Potrafisz podac kilka UDOKUMENTOWANYCH przykladow takich wymian ?
> cale stosy
> Podalem Ci autorow,

Czy w tych publikacjach wyraxnie wykazano ze moje watpliwosci
nie wplywaja na wyniki doswiadczenia ?
> Co do tego konkretnego przypadku z melodia to chetnie sporzadze dla Ciebie  dokumentacje w wersji elektronicznej i podesle mailem.

Bardzo prosze.
> Nie bede sie zanadto na liscie rozwodzil, gdyz jak sam stwierdziles
> Usenet to nie miejsce
> do robienia wykladow .(w tym wypadku z parapsychologii).

Dokladnie.
> kazde przekonanie jest 'wiara' w madrosc xrodla z ktorego pochodzi,
> czy to beda wyniki prac, czy to wlasne intuicje i przemyslenia,
> czy to opinie autorytetow, czy srednia wypadkowa,

Autorytety to tez ludzie, a jako ludzie sa omylni...
>> Owszem, gdyby udalo Ci sie udowodnic, ze jedna osoba "slyszy"
>> muzyke tworzona wlasnie w glowie drugiej osoby to bylby to jakis
>> przekonywujacy dowod... Skad jednak pewnosc, ze to nie mistyfikacja ?
> Ja mam pewnosc,bo skoro komponuje cos, co ktos interpretuje zgodnie ze  stanem w mojej glowie to to jest dla mnie dowod
> wystarczajacy.
> Pozostala kwestia jest badanie nad mechanizmem, co nie zmienia faktu  praktykowania
> , jako ze gospodyni domowa nie musi znac konstrukcji elektronicznej  miksera z ktorego korzysta na co dzien.

Twierdzisz, ze znasz sprawe z pierwszej reki?
Jestes kompozytorem?
>> W szczegolnosci mozna powiedziec, ze dany fragment Ci sie nie podoba
>> nawet gdy go nie slyszales...
> jesli ktos nuci melodie i podaje instrument to skas musi wiedziec
> jaki to instrument i jak przebiega linia melodyczna.
> Brzytwa Okhama ucina wszelkie inne opcje gdyz ta jest najprostrza.

no nie wiem... wciaz moga obaj "naginac" rzeczywistosc do teorii.
> Podatnicy pompuja tam spora pule i zapewniam Cie ze nie na darmo.

Podatnicy niestety nie maja pojecia na co pompuja pieniadze...
> Generalnie Startrek to raczej komercyjny film sensacji s/f.
> Matrix byl dosc nowatorski ale i ze Starwarsow mozna by podawac porownania.

Koncepcja poruszana w Matrix wcale nie jest nowa.
> Z tego co sie zorientowalem - Ty nie wykluczasz istnienia woli.

Nasza "wola" to jednak realizacja algorytmu, nic wiecej...
> to co laczy ludzi w pewnych wypadkach nie musi byc szumem,
> a tak  Cie zrozumialem.

Laczy ich wiele spraw.
> inspiracja lezy jednak na antypodach informacji (traktowanej jako takiej)
> W jednej sie podaje dane, w drugiej mobilizuje do ich kreacji.
> To jednak nie to samo.

Zawsze mozesz tak to traktowac... :-)
>> Do czego wlasciwie zmierzasz w tej rozmowie ?
> niekoniecznie przez bodxce,
> memy to mysloksztalty mentalne,
> sa i mysloksztalty emocjonalne,
> w postaci pakietow a nie czystych suchych bodxcow,
> i niekoniecznie wewnatrz umyslu,

A gdzie ?
>> No i ???? Czyli zgadzasz sie ze nie bede mogl "uwierzyc na slowo"?
> tego nie wiem,
> nie jestem denatem,
> jak bede, to Ci powiem czy moge stwierdzic ze umarlem czy tego stwierdzic  nie moge.

Jak bedziesz to nic mi nie powiesz... :-)
>>>> Nie rozumiem pytania. Czyzbys powtorzyl swoje poprzednie pytanie
>>>> o stwierdzenie zgonu ? Odpowiedzialem Ci juz na to pytanie...
> odpowiedz Twoja powinna brzmiec NIE WIEM
> poniewaz nie jestes denatem.
> Chyba ze jestes denatem, a dziala jedynie cialo i mozg jakiejs tam osoby
> Pszemyslawa z ktora nie masz nic wspolnego - bo i z jakiej racji.
> czy rozumiesz do czego zmierza ta pajaczyna?

Ale ja wiem (jestem przekonany, wierze?), ze po smierci
nie ma swiadomosci.
>> Dopoki nie stwierdzisz ostatecznie ze sa swiadome nie mozesz
>> twierdzic ze sa swiadome. Poniewaz wszystko wskazuje jednak
>> na to ze swiadomosc tkwi w aktywnym mozgu, utrata mozgu jest
>> jednoznaczna z utrata swiadomosci. Tyle pozwala nam stwierdzic
>> podejscie zdroworozsadkowe. Oczywiscie mozemy sobie tworzyc
>> niezliczone byty i pojecia jak rozowe slonie - mimo iz nikt
>> rozowych sloni nie widzial - ale czemu sluzyc ma takie dzialanie?
> Ale wrecz przeciwnie.
> Pojecie zdroworozsadkowe swiadczy ze prawdziwa swiadomosc jest pozamozgowa.
> Czlowiek musi sie zdecydowac, czy wplywa na swoj mozg - czy mozg wplywa na  niego.
> i automatyka nie ma tu nic do rzeczy.

Jak widac roznie mozna interpretowac cos, co niby jest zdroworozsadkowe.
>> Mozgi *nie sa* w tej samej przestrzeni. Ja jestem tu, Ty jestes tam...
> mozgi sa w przestrzeni ,
> czyzby innej?

Innej. Moj jest w mojej czaszce Twoj jest w Twojej.
>> Dlaczego tak kategorycznie wykluczasz mozliwosc, ze moje wewnetrzne
>> ja istnieje i jest zwiazane wylacznie z moim mozgowym xrodlem ?
> no to wynika z naszej dyskusji.
> Czy takie wewnetrzne ja jest na zewnatrz - czy wewnatrz a jesli wewnatrz  to wewnatrz czego.
> Matrix byl programem, a jego forma byla widoczna tylko poprzez podlaczenie  i na ekranikach- w postaci znakow.(to oczywiscie
> przyklad)

Nie, to nie wynika z naszej dyskusji... Nic z niej niestety nie wynika.
Nawet nie dowiedzialem sie dlaczego zapytales mnie o liczbe...
Ciagle krecisz ale odpowiedzi nie podajesz.
>>> gdzie pojawia sie Twoja swiadomosc wewnetrzna.
>> Gdzie? W moim mozgu sie ona pojawia...
> to dlaczego wiesz o swoim mozgu a nie o mozgu moim.

Bo w moim mozgu sie ona pojawia :-)
> skoro TWoj - wynika z pracy jakiegos mozgu to nie jestes
> jego wlascicielem odgornym.
> Twoje JA generuje mozg.
> POwinienes powiedziec "pojawia sie w mozgu pszemola"
> Czy osoba z ktora rozmawiam jest swiadoma siebie czy tylo widzi z jakis  powodow
> generacje jakiegos mozgu i z niewiadomych przyczyn tego konkretnego.
> Ewentualnie ona nie widzi tylko nia jest ale wtedy nie ma nad niczym  kontroli bo
> nie jest czlowiekiem tylko generiacja bialka i to w niewiadomym "wewnatrz"
> ktore umysl sam tworzy.

Pszemol to ja... Moj mozg generuje "mnie", inaczej moje ja :-)
Nie ma tu pojecia "wlasciciela" - to jest pojecie z innej metryki.
>>> Dlaczego jestes jej swiadomy a nie mojej.
>> Bo mam poczucie odrebnosci - doswiadczenie uczy mnie ze gdy
>> Ty sie oparzysz to ja bolu nie czuje - jestesmy oddzielni.
> nie
> poczucie odrebnosci generuje mozg.
> Podobnie jak Twoje JA
> Niemozesz powiedziec ze "mam poczucie podrebnosci" bo twoje MAM
> to wlasnie wygenerowana odrebnosc.
> Kto wiec ma odrebnosc?
> Nie ma takiego kogos,
> strzala siebie nie wystrzeli a oko samo siebie nie zobaczy.

Bladzisz... Jak najbardziej moge tak powiedziec.
Moje odrebne "ja" zostalo wygenerowane i jest faktem.
>>> Czy oko moze zobaczyc siebie?
>> Tak. Z pomoca lusterka oczywiscie. Dziwne pytania zadajesz.
> wtedy zobaczy nie siebie ,ale swoje odbicie.
> to nie to samo.

Patrzac na kwiat tez widzisz tylko fotony swiatla od niego odbite.
"Obrobione" przez soczewke w oku... Nie ma to znaczenia, nie ma tu roznicy.
>> Czy wyczerpujaco odpowiedzialem na Twoje pytanie ?
> nie,
> nie pytalem o historie ani o fizjologie czy psychologie,
> pytalem czy jest pszemol, ktory decyduje i mysli, uzywa umyslu jak  narzedzia
> czy nie ma ,tylko jest generacja jakiegos mozgu w kosmosie ktora jest  widoczna
> przez nas ,ktora mowi ,slyszy i reaguje jak komputer ,
> z komputerem mozemy rozmawiac z zewnatrz ,
> dlaczego widzis siebie od wewnatrz?
> kto to widzi ?
> komputera ,psa,sasiada nie widzisz ich swiadomosci od ich "wewnatrz'
> oni podobno to widza-tak twierdza
> dlaczego ty nie widzisz tego,
> gdzie to jest schowane i przed czyimi oczyma.

Nurtuje Cie sztuczny problem... Zastanawiasz sie nad wyborem
dwu wersji opisow ktore z pozoru sa sprzeczne, a faktycznie
nie sa - to sa dwa opisy TEJ Samej sytuacji... Nie ma roznicy
pomiedzy "jest pszemoli i mysli uzywajac mozgu jako narzedzia"
a "jest efekt pracy mozgu gdzies w kosmosie" - to jest to samo.
Przemol myslacy mozgiem jest wlasnie efektem pracy mozgu...
>> Widzisz... byc moze strzala nie moze.
>> Ale mozg moze sam siebie kontrolowac.
>> I nie tylko moze kontrolowac ale i kontroluje!
> na zasadzie automatyki,
> ale to niczego nie wyjasnia,
> dlatego rozmawialismy o watchdogu,

Jak najbardziej wyjasnia - czego nie wyjasnia ?
>>>     "Ja" to efekt pracy mozgu, a wiec mozg to "generator Ja".
>>> A wiec nie istniejesz w wolnosci decyzji.
>> Wlasnie nie ma tu relacji wykluczajacej "albo"...
>> Efektem pracy mozgu jest "ja" i to ja kontroluje mozgiem.
> a moze odwrotnie?
> twierdziles poprzednio ze JA to efekt generacji mozgu.

Popatrz na DOWOLNY przyklad sprzezenia zwrotnego a zobaczysz
ze to jest PETLA - petla nie ma poczatku ani konca - w takiej
petli nie ma nadzorcy i nadzorowanego - akcja jednego elementu
wplywa na drugi element a akcja drugiego wplywa na pierwszy.
Tak samo jest z mozgiem i "ja".
>> Moje "ja" to ogol procesow sterowania i czynnosci jakie
>> zachodza w mozgu... Nie mozna tego od siebie oddzielic!
>> Nie ma "ja" bez mozgu. "Ja" to efekt pracy mozgu.
> to co piszesz to zwykla automatyka.

Przykro mi, ze Cie rozczarowuje, ale tak widze nasze mozgi.
> A wiec Twoje ja to poprostu uklad automatyki z ustawiona
> tolerancja.
> Ale uklad pozostaje automatem,
> ustawienie tolerancji jest stale a wiec nic to nie zmienia,
> a Twoje ja pozostaje ukladem o zamknietych obwodach ,Tak wiec
> Twoje ja bedzie termostatem ustawionym na stala tolerancje aby
> uklad grzewczy mogl sie ustabilizowac.wciaz jestes niewolnikiem
> a wlasciwie filmem generowanym przez projektor twojego
> (a w zasadzie nie twojego)
> - mozgu.

Takim samym
... wiecej »





Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-02-07 17:56:07
Online
Registered User

Joined: 2005-02-07 17:56:07
"Pszemol"

>> Czy moglbys wiec poprosic swoj mozg aby zawolal(wygenerowal)
>> na chwile  kogos np. mniej scislego niz Ty?
> Nie, moj mozg generuje tylko jedna osobowosc...
> Nie jest chory na schizofrenie :-)

Twoj mozg nie jest chory na schizofrenie ale czy TY automat
o prawdziwym imieniu i nazwisku Przemol nie jestes chory
na schizofrenie? Przeciez Twoj mozg moze "robic" COS
o czym TY nie bedziesz wiedzial...
Po czym poznasz swoja(sic!) chorobe? :)
REdaktor Edward Robak
--
Lubie czytac artykuly ksRobaka zamieszczane
w polskiej gazecie elektronicznej "pl.sci.filozofia"






Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-02-07 18:46:57
Online
Registered User

Joined: 2005-02-07 18:46:57
"ksRobak" wrote in message news:36pkseF53uvpaU1@individual.net...
>> Nie, moj mozg generuje tylko jedna osobowosc...
>> Nie jest chory na schizofrenie :-)
> Twoj mozg nie jest chory na schizofrenie ale czy TY automat
> o prawdziwym imieniu i nazwisku Przemol nie jestes chory
> na schizofrenie? Przeciez Twoj mozg moze "robic" COS
> o czym TY nie bedziesz wiedzial...
> Po czym poznasz swoja(sic!) chorobe? :)

Moj mozg generuje ogromna ilosc rzeczy o ktorych nie wiem.
Tak samo jak Twoj. Wiele procesow w naszych organizmach
zapetla sie nie wchodzac w sfere swiadomosci
(generowanie poczucia glodu, sterowanie rytmem serca itp)






Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-02-07 19:37:51
Online
Registered User

Joined: 2005-02-07 19:37:51
"Pszemol"

> "ksRobak"

i.filozofia"






Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-02-07 19:54:49
Online
Registered User

Joined: 2005-02-07 19:54:49
"ksRobak" wrote in message news:36pqr5F52ojo0U1@individual.net...
>> Moj mozg generuje ogromna ilosc rzeczy o ktorych nie wiem.
>> Tak samo jak Twoj. Wiele procesow w naszych organizmach
>> zapetla sie nie wchodzac w sfere swiadomosci
>> (generowanie poczucia glodu, sterowanie rytmem serca itp)
> Nie chce Cie martwic Pszemolku ale to wlasnie
> na tym polega schizofrenia, ze mozg wykonuje jakies
> czynnosci a Czlowiek o tym nie wie [..]

Nie, nie na tym polega schizofrenia.
> Jesli Ci sie to zdarza czesciej to powiedz o tym swojemu
> lekarzowi bo te inne osobowosci generowane przez Twoj mozg
> moga zrobic krzywde WASZEMU mozgowi ktory WAS tworzy.

Wlasnie w tym rzecz, ze nie ma innych osobowosci.






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 

Who is online

Users browsing this forum: I.Tichy,ksRobak,mojedzi,Azrael,nerka,Jakub Kulecki, prezenty and 1 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie